Jan Twardowski

Boję się Twojej miłości

Poeta  boi się, że przy końcu świata będzie grala orkiestra dęta, że miłość do Boga okaże się zupełnie inna, boi się, że przed Bogiem będzie czuł sie jak mrówka przed niedźwiedziem. Boi się, że Bóg zbliża ludzi do siebie, ale i uczy ich odchodzić. Boi się Jego miłości, która jest najprawdziwsza i inna.

Poczekaj 

Poeta oddaje głos miłości, która zwraca się do kogoś, kto nie wierzy w to, można zgłupieć nawet z dyplomem, nie wierzy w życie bez pieniędzy, w dziewczynkę z zapałkami, w niebo i piekło, “w diabła i Boga”. Zakończenie jest nieco zaskakujące: “Poczekaj, jak Cię rąbnę, to we wszystko uwierzysz”.

Mrówko, ważko, biedronko

Poeta zwraca się do tych istot boskich, tych stworzeń, ktore zazwyczj są niedostrzegane przez ludzi – do mrówki, ćmy, konika polnego, ważki, biedronki, nad ktorą zamyśliłby się nawet sam papież. Siebie porównuje do słonia. który nic nie rozumie, a przecież życie dla każdego człowieka jest jednakowe – “niespokojne i malutkie”.

Explore posts in the same categories: Twardowski, Uncategorized

Comment: